REGIONY NASZYCH WIN

Jeśli wino to z jakiego kraju?

Pierwszą informacją, którą kierujemy się przy wyborze wina jest kraj jego pochodzenia. Bardziej zorientowani w temacie zwracają też uwagę na region, w którym to wino powstało. Wydaje się proste, ale… Kilkadziesiąt krajów na świecie specjalizuje się w produkcji wybornych win. Jak zatem wybrać to najlepsze?

Francuzi uważają, że ich kraj jest ojczyzną wina a oni sami robią najlepsze wina na świecie. Włosi twierdzą, że to oni są mistrzami w produkcji win i nic nie przebije włoskiego chianti czy prosecco. Hiszpanie są zdania, że najlepsze wino pochodzi z Hiszpanii i basta. Nie zważając zupełnie na rywalizację starych winiarskich potęg, pojawiły się stosunkowo niedawno kraje tzw. Nowego Świata, które wprowadziły całkiem nowe zasady w wytwórstwie wina. Nie dość, że uprościły wielowiekowe, święte wręcz tradycje związane ze skomplikowanym systemem apelacji, mnóstwem odmian i tajemniczym terroir, to jeszcze w dodatku błyskawicznie wywalczyły sobie ważną pozycję na światowych rynkach.

Jak w takim razie odnaleźć się w tym skomplikowanym a jednocześnie fascynującym świecie wina? Czy lepsze są wina francuskie czy może te z Nowej Zelandii? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każdy amator wina ma swoje własne preferencje. Może je odkryć w jeden możliwy sposób: próbując, smakując, degustując. Tylko w ten sposób poznamy właściwości win z różnych krajów i regionów i dojdziemy do momentu, w którym będziemy w stanie określić własne preferencje.

Wiadomo przecież, że ile osób tyle opinii. Są miłośnicy pradawnych win włoskich i tacy, którym odpowiada jedynie wino z Nowego Świata. Po pewnym czasie w życiu każdego miłośnika win przychodzi ten ważny moment, w którym jest on w stanie stwierdzić jaki rodzaj wina lubi z całą pewnością, a które zupełnie do niego nie przemawiają. Jeśli więc któregoś dnia skonstatujesz, że odpowiada ci hiszpańska rioja, ale w żaden sposób nie gustujesz w carménère z Kaliforni, będzie to oznaczało jedno: doszedłeś do rozpoznania własnych preferencji na drodze aposteriori. Ale samo próbowanie wina nie wystarczy. Żeby sprawnie poruszać się w świecie wina potrzebny jest również pewien stopień zaawansowania w teorii. Winiarska pasja wymaga sporej liczby przeczytanych lektur. Prawdziwy miłośnik win praktykę będzie zawsze łączył z teorią, by poznawać coraz więcej i coraz głębiej zanurzać się w ten fascynujący świat. Wiedza ta, choć bardzo obszerna, staje się z biegiem czasu coraz bardziej przystępna. Niech przyjemny proces poznawania przebiega wprost proporcjonalnie do ilości wypitego wina i przeczytanych tekstów.

 

Renata Pyśkiewicz – Kowalska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *